lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

Rozdział IX

Po powrocie do domu Łajewski i Nadieżda znaleźli się w swoich ciemnych, dusznych, nudnych pokojach. Oboje milczeli...

Po powrocie do domu Łajewski i Nadieżda znaleźli się w swoich ciemnych, dusznych,
nudnych pokojach. Oboje milczeli.
Łajewski zapalił świecę, a Nadieżda nie zdejmując płaszcza i kapelusza, usiadła i spojrzała
na niego smutnym, skruszonym wzrokiem.
Zrozumiał, że ona czeka na wyjaśnienie; ale wyjaśniać cokolwiek byłoby rzeczą nudną,
bezcelową i męczącą, a najbardziej ciążyło mu na sercu, że nie wytrzymał i odezwał się do
niej po grubiańsku. Dotknąwszy kieszeni natrafił na list, który wciąż zamierzał jej przeczytać,
pomyślał więc, że jeżeli pokaże go teraz, to nada jej myślom inny kierunek.
„Już czas wyjaśnić nasze stosunki – postanowił. – Pokażę jej; co ma być, to będzie ”.
Wyjął list i podał go Nadieżdzie.
– Przeczytaj. To dotyczy ciebie.
Po tych słowach poszedł do swojego gabinetu i położył się na kanapie bez poduszki, po
ciemku, nie zapalając światła. Nadieżda przeczytała list i wydało jej się, że sufit się zniżył, a
ściany nasunęły się wprost na nią. Nagle zrobiło się ciasno, ciemno, powiało grozą. Szybko