lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

Pasażerowie w pociągu mówią o handlu, o nowych śpiewakach, o frankorosyjskich sympatiach, wszędzie czuje się prawdziwe, kulturalne, inteligentne, wartkie życie.Prędzej, prędzej! Oto nareszcie Newski, Wielka Morska, a oto zaułek Kowieński, gdzie on kiedyś mieszkał ze studentami, oto najmilsze szare niebo, mżący deszczyk, zmoczeni dorożkarze.
–Iwanie Andrieiczu! – zawołał czyjś głos z sąsiedniego pokoju. – Pan w domu?
– Jestem tutaj! – odezwał się Łajewski. – O co chodzi?
– Papiery!
Łajewski wstał z kanapy leniwie, z zawrotem głowy, z poziewaniem i szurając pantoflami
poszedł do sąsiedniego pokoju. Tu przy otwartym oknie, wychodzącym na ulicę, stał jeden z
jego młodych kolegów biurowych i rozkładał na parapecie papiery urzędowe.
–Zaraz, mój drogi – powiedział Łajewski miękko i poszedł szukać kałamarza; stanąwszy
przy oknie podpisał papiery nie czytając ich i powiedział: – Gorąco!
– Taak. Przyjdzie pan dzisiaj?
–Chyba nie.Jakoś niedobrze się czuje. Niech pan powie Szeszkowskiemu, że wpadnę do
niego po obiedzie.