lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

należy?
–Nie, nie.przeraził się doktor chwytając Łajewskiego za rękę. – To ja płacę. Ja zamawiałem. Zapisz na mnie! – zawołał do Mustafy.
Obaj przyjaciele wstali i w milczeniu poszli nadbrzeżem. U wejścia na bulwar zatrzymali
się i uścisnęli sobie ręce na pożegnanie.
–Wy wszyscy jesteście strasznie rozpieszczeni – westchnął Samojlenko. –Los ci zesłał
kobietę młodą, ładną, wykształconą, a ty jej nie chcesz, ja natomiast, gdyby mi Bóg dał choć
pokraczną staruszkę, aby tylko dobrą, i czułą, już byłbym szczęśliwy. Mieszkałbym z nią w
swojej winnicy i.
Samojlenko natychmiast zawstydził się własnej szczerości i dodał:
–I niech mi tam stara wiedźma samowar nastawia.
Pożegnawszy Łajewskiego ruszył przed siebie bulwarem. Gdy tak kroczył, wypinając pierś
przyozdobioną Włodzimierzem z kokardą, masywny, dostojny, z surowym wyrazem twarzy,
w śnieżnobiałym kitlu i znakomicie wypucowanych butach, niewątpliwie w tym momencie
bardzo się sam sobie podobał, a nawet zdawało mu się, że cały świat patrzy na niego z
upodobaniem. Nie odwracając głowy rozglądał się na wszystkie strony i uważał, że bulwar