Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
pracą, żył ponad stan, często używał nieprzyzwoitych wyrazów, wychodził na ulicę w rannych pantoflach, kłócił się z Nadieżdą Fiodorowną przy obcych – i to się Samojlence nie podobało. A że Łajewski był kiedyś na fakultecie filologicznym, że prenumerował teraz dwa
grube periodyki, mówił często tak mądrze, że tylko nieliczni go rozumieli, i żył z kobietą inteligentną –tego wszystkiego Samojlenko nie rozumiał, ale to mu się podobało, stawiał więc
Łajewskiego wyżej od siebie i szanował go.
–Jeszcze jeden szczegół – powiedział Łajewski potrząsając głową. – Ale niech to zostanie
między nami. Na razie ukrywam to przed Nadieżdą Fiodorowną, więc nie wygadaj się.
Przedwczoraj otrzymałem wiadomość, że jej mąż umarł na rozmiękczenie mózgu.
–Wieczne odpoczywanie.–westchnął Samojlenko. –Ale dlaczego to przed nią ukrywasz?
–Gdybym pokazał jej list, to by oznaczało: teraz do cerkwi i ślub! A przecież najpierw
trzeba wyjaśnić nasze stosunki. Kiedy ona sama się przekona, że nie możemy dalej żyć ze
sobą, wtenczas pokażę jej list. Wtenczas to niczym nie będzie groziło.