Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
okłamać Nadieżdę, wierzycieli i zwierzchników; następnie, żeby zdobyć w Petersburgu pieniądze, trzeba będzie okłamać matkę i powiedzieć jej, że już zerwał z Nadieżdą; matka da mu najwyżej pięćset rubli, czyli że on już oszukał doktora, ponieważ nie będzie mógł w najbliższym czasie zwrócić mu pożyczki. Następnie, gdy Nadieżda przyjedzie do Petersburga, trzeba
będzie popełnić cały szereg drobnych i grubych kłamstw, żeby doprowadzić do zerwania; i
znowu łzy, nuda, obmierzłe życie, skrucha, a więc żadne odrodzenie nie nastąpi. Oszustwo i
nic więcej. W wyobraźni Łajewskiego wyrosła cała góra kłamstwa. Żeby ją przesadzić jednym susem, a nie kłamać wciąż i po trochu, należało zdecydować się na stanowczy krok: na
przykład wstać bez słowa, włożyć czapkę i natychmiast wyjechać bez pieniędzy, nic nikomu
nie mówiąc, ale Łajewski wiedział, że na to się nie zdobędzie.
„Piątek, piątek.– myślał znowu. – Piątek.”
Wszyscy pisali kartki, składali je wpół i wrzucali do starego cylindra Nikodima Aleksandrycza, a kiedy zbierała się duża ilość, Kostia, występujący jako pocztylion, obchodził stół i