lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany


"Pod krzyż!"

Brat Łukasz przyległ czołem do murów celi zakonnej.

Więc by oderwać to czoło zadumane, a malowaniu mnicha dać nową podnietę, sięga przeor po jedną z ksiąg swoich. Chce bratu pokazać obraz w niej: jak to cnotliwa pani Beatrice wprowadza mistrza zza gór we wrota niebieskie. Brat Łukasz rzuci się ku księdze jak żak: piersią na karty się pokłada, dłońmi wziera w obraz. Pobłaża przeor tej ciekawości. Lecz pod jego uśmiechem życzliwym twarz mnicha ściąga się, z wolna i krzepnie jakoś, by za chwilę z wielkim zdumieniem spojrzeć przeorowi w oczy. A potem utkwić ponure wejrzenie gdzieś pod się.

"Kamiennego lica, przydługie i sztywne, jak ta śmierć kościana, są moje królowe i święte, zakrzepłe w okapującym złocie gdyby muchy w bursztynie!"

Do głębi oburzyły te słowa przeora. I przejęły go aż lękiem o duszę brata; niezwykle bo pokornym głosem i słów nawet nie własnym jakby składem przemówił tu nagle mnich cichy. Daremnie karci w nim przeor tę nieufność we własne siły a pomoc Bożą, nieufność, którą w godzinę zwątpienia podszeptuje nam szatan pychy urażonej.