lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany


Więc rozkracza tylko nogi pod kutą zakonną i niczym kukła drewniana sztywno przerzuca ciężar ciała z jednej stopy na drugą. I kręci się tak w kółko, wymachując w tryumfie garściami pędzli.

Przeor tym pląsom jego bynajmniej nie przygarnia:

"Nie powiem ci dokładnie, w którym to mieście cesarstwa się przytrafiło, że ksiądz młody po obrządku wyświęcenia chwycił w objęcia matkę swą i zatańczył z nią przed ołtarzem - na tym weselu swoim. J choć to bardzo zgorszyło dominikanów, biskup miał w oczach łzy, błogosławiąc tej matce: "Takich by nam księży najwięcej: Boga radośników!""

"Och, z matką bym ja swoją!..." - Wyrzuciły się ramiona mnicha w tęskliwości nagle aż upojnej.

"Nie poruszaj grobów spokoju. I tajemnic onej trumny, które znam ze spowiedzi i powiadań twoich."

"Żonglerów, żonglerów to opowieści sprawiły wszystko, co się z nią w życiu stało! Słabe są bardzo serca kobiet."

"Nie poruszaj grobów tajemnicy. Grzech czai się zawsze w weselności natury kobiecej."

"A przedsię jam krew z jej krwi!" - zamyślił się mnich z bezwiedną przekorą.