Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
Z dłońmi w rękawach, z kapturem na oczach złorzeczył klerk kobiecie:
,,Femina res rea, res mala, carnea, vel caro tota! - kobieta rzecz potępiona, duszy szkodna, cielesna wskroś: zgoła mięsem śmiertelnym cała!... Jama ostateczności ziemskich!... Rabuśnica i korsarka duszom naszym - tą pięknością ciała a duszy swej rozkładem: pulchra putrida!"
Żaden ojciec kaznodzieja tak nie grzmi na kobiety jak człek oświecony, gdy w chwilach cielesnego przemytu chce oczyścić myśli z kobiecego ducha tkliwości, fałszu i mętu.
Zgasły zorze. A w tym okłębiu ciemnej grozy na nieboskłonie zamigota raz po raz błyskawicy płomię. I zamruczy powoli grzmot nierychły. Zimna siność ogarnęła świat.
Tylko marmury rumowiska sprzeciwiają się zmierzchowej porze: pożółkły ciepło w siności okólnej, snują się po nich błyski jakoweś, pełgają lśnienia, jak gdyby ruina pogaństwa spętała w sobie słonecznych promieni niezniszczalne moce. To dziwne światło śród mroków sączy się z kolumn, ściele po głazach: mży i błyska, acz nie jaśnieje.
Gdy świat mierzchnie ponuro, na cmentarzu żywych kamieni wyświetla się w mrokach gloria bogów pomarłych.