lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany


Gibkością jest cała. A spod tak wiotkiego stanu wystawia prężnie długą nogę jelenia: do tańca stęp bierze. Zanim ją taneczne poniosą skrzydła, już się ku wzlotom podejmuje noga niecierpliwa - a tak miękko, tak chwiejko, jak gdyby nie łydka i stopa, lecz białe strusie pióro wiało tam. I już tylko palcami drugiej stopy ziemi się trzyma; bo gdy dłońmi powietrze jak skrzydły teraz trąci, to zda się, sfrunie i porwie za sobą kokosz zaczepna! Ale łudzi tym tylko i omamia. W rytmy ciałem się rzuca jak w obłoczne puchy; w tańca lotnej kołysance zwiewa snu podmuchem i snu kaprysem nawraca.

A gdy w tych pląsów labiryncie przewinie tuż, tuż obok kolumny, wówczas fala dreszczów nagła tak w tył przegnie plecy jej białe, na tak płochliwe "och!..." zatulą się piersi w ramiona - jak gdyby z głazu samego wyrwały się ku niej łapy żądzy a i coś więcej jeszcze prócz rąk.

Przed brutalnością zatajonych tu wszędzie chuci odśmignie rybitwy zerwaniem się i skargą:

"Och!... och!... och!..." - Tańczy mewy rozżalony lot. I drobi, drobi wstecz na palcach stóp - odpływa ramię, wieje dłoń...