lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany


Tak wynurzają się żaczki przed rybałtkami. Młodzież, w życiu świeża, nie umie jeszcze wymiarkować granic kobiecego rozumu i zaciekawień. I owo "Muzą", "duchem" i "oświeceniem" atakować zechce każdą.

"Mhm!... mhm!... mhm!" - za jedyne żakom przytakiwania słychać było tamtych kobiet chrząkania maciorne.

Tak się skończyła przyjaźń żaczków z nieszpetnymi paniami. "Głąby zielone!" - myślą o nich kobiety.

Ciężka głupota kobiet lekkich musi poczekać, aż młodzież schytrzeje lub zgnuśnieje duchem do damskiego towarzystwa.

Pierwsza iskra pychy klerków zatliła się w urazie żaczków. "Non des feminae animam tuam" - szepczą do się, zdobywszy osobiście tę wstępną mądrość życia.

"Wrócicie do nas!" - myślą rybałtki.

Wiadomo: kto żaczkiem od waganctwa rozpoczął, temu mierznąć będzie zawsze życie stateczne; ten do goliardowej familii i ze szkół jak do rodziny powraca. A choć w skrusze znów przez roczek jaki fałdów w szkole przysiedzi, aliści zwieje znowuż na gościńce - żak wędrowny! Kościół biskupa mieć z niego nie będzie. Bo nad szkoły i kościoły milszą mu się stanie ta po gościńcach academia vagorum i jej Musa pedestris. Przy niej wykształci się w rzeczach, których z książek nie wyczyta: życia się nauczy, kobiet się nauczy, rozumu się nauczy. A inne Muzy nie zobczeją mu przy goliardzie. Bo choć wiele mądrości wiedzą nauk doktory po szkołach - poeta wie wszystko: poetam omnia scire oportet, napisane jest.