Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
"Cha! cha! cha! - chaa..."
Południowej pory rozpętana już muzyka opiła się chyba sama cypryjskiego wina słońcem i purpurą.
Alić i ona opróżniwszy rychło plenną czarę szaleństwa, wszczęła jakby swoje ze słońcem swary ni ten strumień przelewający się w złotych jego blaskach. I ozwała się niebawem strumienia nutą wtorą nad nurtu głębiną.
Wydymił, zda się, on szał winnego wyskoku, w którym kozioł z Sylenem razem w człeczą wstępuje naturę: Cybele wielopierśna wypuściła Fauna z polipich ramion swoich.
A w tym ściszeniu i zadumie odmieniało się powoli grube oblicze kozodoja - w jakowyś półsmęt, połuśmiech nad dwoistością natury własnej. Koło ust zmysłowych marzeniem to się osnuwało rozjaśniając w oczach błyskiem odgadywań i woli: uczłowieczał się zgoła wyraz jego. Leżąc wciąż na wznak, pod słońce na zenicie trzyma oburącz grono zerwane, za czarę rżniętą w ognistym rubinie, za boga samego kielich napełniony po wręby życia radosnością wielką - wszystkorodną siłą!
Zaś ta misa słońca i purpury, w której skąpano niegdyś na Olimpie nowo narodzonego Bakcha, ta przez ludzi na ziemi poszukiwana wciąż, boża czara - Bakchowa "cista mystica" - zwidzi mu się nagle pod słońce by żywe serce człecze.