lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany


"Poucza wiedza - mówi - jak to wąż grzech oznacza, zając - namiętności człecze. Spłoszyć obu nietrudno; tylko gdy wąż gnuśnie tu przy nas w ukryciu się zaczai, zając szparko precz odbieży gdzie indziej."

Nie wierzy coś dziewczyna, by zając aż tak daleko odskoczyć miał. Wie natomiast, jak to oświeceni consolationem i żądz opanowania w filozofii szukają.

I że z nią łatwiejsza kobiecie robota niźli z zazdrością.

Więc po niejakim czasie tak ciepło na niego popatrzy, tak długim zaciągiem wybłyśnie ku niemu spod rzęs, że on tylko się nachmurzy w tym żywszym przypomnieniu herolda. I palcem surowo przed sobą zamacha.

"Nigdy!"

Z okrągłych w tej chwili warg mignie ku niemu ruchliwszym od żmii językiem. I wzruszając ramionami, odchodzi sobie na bok. Poprawia warkocze, nuci coś przekornie.

Dąsa się.

Lecz oto jeden, drugi kamień, na który wskoczyć wzięła ochota; potem już jak wiewiórkę z głazu na głaz ponosiło samą. Że grobowcowe to niegdyś głazy, więc ją nęci płocha wśród nich psota. A że cisza tu taka surowa naokół, więc huka; drażni echo - że ponure.