lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany


Więc przeciął jakby dłonią tamte wynurzenia myśli swoich, odsuwał je w surową dal przed ciekawością włóczęgi.

I dla przerwania ostatecznego spraw tamtych sięgnął znów po księgę, odłożoną przed chwilą na bok.

"Wiedzże tedy, bracie, nieco więcej bodaj o tym, coc ostatnio musnęło ucho na gościńcu i z czym do mnie tu przybiegłeś: gdy twe rojenia na poły płonę Pitagor po piekle i czyśćcu wodził - dopełnieniom tamtego przodował Wirgil, zatrzymując się również u wrót niebieskich. W niebo wiodła mistrza cnotliwa pani Beatrice."

Bratu Łukaszowi wypadły w tej chwili pędzle z rąk, dłonie same złożyły mu się przy ustach:

"Oby między święte policzona była!..." Gdy z poprzednich słów przeora wiało nań ziąbem i ponurością, zdało mu się teraz, jak gdyby ciepły promień słońca weń uderzył. Więc się zapamiętał, ubłożył w tym zamyśleniu: "Oby między święte policzona była, skoro duszy ludzkiej za żywa raju doznać..."

Nie pochwalił wcale tej pobożności przeor stary, bo wystawił palec i karci go surowo:

"Nakazałem ci, bracie Łukaszu, milczenie w mowie innej nad pędzle i farby! Słowo zostaw oświeconym."