lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany


I usłyszy on śmiech piekieł, o którym powiadają pokutnicy, że jest jak rozdarcie żagla, jak starganie łańcucha kotwicy i strzaskanie steru. Fala wspomnień świeckich porywa lichą łupinę łodzi naszej i niesie na falach marzeń w okrutny zamęt światowego zgiełku.

"Nie umkniesz się, mnichu, woli orlicy. Posłuchaj, jak skwirem tęsknoty odzywa się z zamkowej wyży.

Więc zbądź mi wreszcie mniszego pełgania ciałem i duszą: odraza w nim dla kobiety! Tym oto płaszczem pana Lancelota, który ci na bary zarzucam, przystroisz się do pani. Lancelotowy miecz i tarczę w rękach dzierż!... W puchach purpurowego łoża czeka na cię przebiała pani w złotych włosów chuście. Płacze noc całą i kaprysi w rozmarzeniu piękności swojej, że za twym uściskiem wstąpi w wieczność - urodą ciała swego."

,Nie pójdę" - tuli się mnich do ziemi, rad by jak kret ciałem się w nią wcisnąć.

"W jeństwo wziąć muszę i siłą do pani przywieść. Kazano!"

Rozchyla się ciemne skrzydło płaszcza; błyska zbroi i miecza pogroza.

Porwie się mnich z ziemi i przypada piersią do żywego kamienia: