lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany


Wy zasię, Muzy Terpsychory, panie dzisiejsze, nie pogniewajcie się za waszą przodownicę przed wiekami: za skoczkę pląsającą po rynku grodzkim. I przez wzgląd bodaj na te brylanty dziś wasze darujcie jej oną suknię z nędzy, tę jej rozpustę, nieopatrznie lada jaką - w której i największe podonczas ladacznice zachowywały coś z dziecka, nimfy i matki zarazem: ową niestępiałą wrażliwość kobiety! Onaż to czyniła nieraz i z takiej nawet - królowę cygaństwa, ślepą żurawicę ziemskiego piękna na czele igrców sztuk wszystkich, po gościńcach swobody i beztroski!

A wy, żaki dzisiejsze, z paznokciami poobgryzanymi od pilnego czytywania ksiąg: którzy wedle ducha przede wszystkim szukacie, by najgórniejszym lotem zerwać się do życia... nunquam permanentes! Nie znajdę dla was w sercu lepszego życzenia nad ten żurawiany krzyk zapomnianego Arcypoety. Nie znajdę ponoć i bardziej płonego: osiądziecie rychło i wy - osiadłością wedle ciała i ducha.

Warn zaś, słuchacze miłościwi, wyznam i tę ostatnią tajemnicę kacerstwa w rzeczach Ewangelii wiecznej.