lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany


"Oto mój najcichszy - powiada - mój najbardziej milczący! I nieustannie w sobie pracujący - w lęku wątpliwości ciągłych... Przydajcie mu, żaki, nieco własnej lekkomyślności, obudźcie w nim wasze młode władze radości i śmiechu - beati ridentes!"

I objąwszy go wpół przed oczyma żaków, błaga ich nieomal:

"Zleczcie mi go, chłopcy, bo starość moja bezradna jest przed acedią duszy młodej. Jeśli cieniem samego siebie ma się wałęsać po klasztorze, raczej tańczyć mi go nauczcie. Bo tańczyć brat Łukasz (widziałem) nie umie wcale."

Zapalił wraz żaków ten apel do ich władz dusznych - już okrążają mnicha.

Lecz on nachylił się tymczasem przeorowi do ucha i szepce coś tajemniczego, wskazując poza się - w ciemności za ołtarzem.

"Zwidy to i zmory, bracie - przerywa mu ojciec. Z żądz zatajonych rodzą się one wszystkie."

Opadły przeora żaki w gwałtownym rozciekawieniu: co też się mnichowi zwiduje po ciemnościach?

"Powiada, że na fletni mu wciąż przygrywa w uszach, a podczas i wyskakuje przed niego - pląsający na kopytkach swoich."