lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany


Pogiął mu się kark, po kolana zwisła broda siwa.

"Czas sam chce, byśmy ustąpili innym ludziom - inny stawa się duch powszechności... Hej, zamilkło trubadury pańskie! i ty, goliardzie, któryś owo zmarł! i wy, żonglery, ostatni opowiadacze o Graalu! - pora wam pono ustąpić duchowi grodzian. A i mnie z wami - bo inne już po grodach budują kościoły..."

Gdy sięgnął teraz po dzban, już nic nalać nie zdołał - wysączyli go do dna. Nad pustymi szklenicami pochylili się obaj.

I uderzył w te głowy wypróżnionych kielichów smęt.

W ciszy, jaka nastała, słychać było pod dachem jakowe chroboty; wnet potem kwik ohydny, tupotliwe uganianie się górą - i nagle plusk jak w wodę opadających gdzieś na izbę szczurów. Rdzawe światło oliwnicy, krzyżujące się w powietrzu z blaskiem dogasających żużli, rozsnuwało jak gdyby w kuźnicy pajęczyny smugi. Chyżo zwijał się snadź po tych niciach tkacz tej przędzy w ciemnościach kątów, gdzieś między szczurami ukrywając swe cielsko pająka - z krzyża białym znakiem na grzbiecie.

Śmierci brat, trudów człeczych grabarz, osnuwał w sinosrebrzyste całuny zaprzepaszczeń wszystkie żywe spiże.