lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany


Mistrz jakby zaczerpnął oto w płuca dech głęboki, bo aż ręce na piersiach skrzyżował:

"Ćwierćwiecze zaledwie, połowę może tylko lichego życia mego, oddałem wrotom twoim - opoko rzeczy wiecznych !..." "Mhm!... Mhm!..." - zachrząkał tamten drugi w nagłym znów niepokoju. I zatula szyję kirami swymi, jak gdyby ziąb gwałtowny powiał nań od kościoła wież.

"Chłodno" - przytwierdza poczciwie gospodarz.

I zamknąwszy okno, powrócił z nim do stołu.

"Na wędrownego poety wspomnienie!" - powtarza nalewając czarki.

I piją pod rozdzwon zderzonych pucharów - tym razem jakoś bardziej żałobny.

Hejże! to nasze przebicie się wczoraj! - pogaduje gospodarz. - I e h e u!"

Zwieszał głowę w przypominaniu.

"Fides! - spes! - caritas!... Ledwiem ujrzał wczoraj w oberży żywe zjawy tych z dawna marzonych spiżów, a zasiekano mi w przebojach miłość i nadzieję. Tak i w doli mojej... W upartych przebojach przez mury zacieśnień grodzkich legła miłość i nadzieja moja. Wiara w życie wyższej piękności i mocy tuż znad kościoła progu odjechała ponoć na księżyc. Tak i w sercu mym kacerskim, które w rojeniach poetów i żonglerów więcej szukało niźli w kościele samym. A w oddaleństwie od ducha powszechności na bezmiłość i beznadzieję skazało się samo!..."