lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany


Dmie Panek w dwoiste fletnie obie nuty życia i wiąże, wieczyście sprzeczne, w swoich uroków harmonie.

Kiedy niekiedy zawtórzy mu z oddali Arcypoeta sam w żaków chórze:

Factus de materia
cinis elementi,
similis sum folio:
de quo ludunt venti...

I ten chorału spazm:

nunquam permanenti!...

Idzie mnich na wędrowanie dalekie za morze, ku Ziemi Świętej. Nie z dobrawoli pielgrzymi brat i nie za pobożnych myśli przewodem. Wiodą go w światy, ni te topielice w wody wielkie, one dwie: Sintgunt, wędrownica gościńców, i jej towarzysza Saga, wiele wiedząca opowiadaczka.

Gdy rybałtów tabor w mgławej poświacie dotarł nad urwę gościńca, w łęku między borami i zakłębieniem mar czyśćcowych (zdało się mnichowi) zaroił się tam, w górze - księżyc nie opierał się o przełęcz, nie zamykał przepaści, lecz umniejszony kształtem i jaśniejszy barwą, płynął jak w chmurze w mglistej otoczy.

W czym ledwie się rozejrzawszy, daremnie mnich powieki przecierał: już i śladu nawet nie było po wagantach.

Pochód ich cały runął snadź na tamtą stronę: w przepaść świata i czasów - właśnie jak ten strącony chór człowieczeństwa!...