lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany


Brat furtian na klęczkach wyciąga już tylko niemo ręce obie na przebłaganie ojcowego gniewu. Ale przebłagać nie zdołał.

"Nie igrców przemoc wywlokła cię tam - za granicę - nie ich prośby nawet, lecz własna twa ciekawość... Wyznaj mi natychmiast grzech swój!" Mnich w piersi się bije, aż huczy w celi:

"Rzekłeś, ojcze!..."

"Jaka dusza, takie i widzenie. Nie inne ponoć i świadczenie. Opowieściom twym wierzyć nie raczę! Nie targnął się na swe życie ten, kto wyśpiewał o Sądzie Ostatecznym pieśń ona, która wstrząsa kościołami świata... A to jedno, bracie furtianie, waży przed Nią - przeor wskazał na obraz u klęcznika - może więcej niźli moje i twoje życie!"

Mnich ukrył twarz w dłoniach i poczołgał się na kolanach do klęcznika.

"Tam - przeor wskazał ręką ku górze - ważyć będą na drugiej szali i winy goliarda. Położą na nią wszystko!... I tę dziewkę nagą. I te grosze, jakie mu ona wtykała w trzos. I w one j hańbie tę wielką zawsze pychę klerka. I te jego bluźnienia Rzymowi a biskupom: że papieża Plutonem obezwał, dzierżcą niby piekielnym, a biskupów za capita cornuta opisał. I te pieśni jego na cześć Bakcha i Wenery. I te śpiewki sprośne o wdziękach kobiet i dziewcząt. I te najplugawsze: o powabach chłopiąt. I te wszystkie księgi kradzione przezeń po klasztorach. I wzgardzoną niegdyś sutannę. I szarganą w poniżeniu a hańbie szatę klerka."