lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany


Ocknął się ojciec z ciszy wnętrznej. I wtedy wreszcie mógł doń podejść mnich ze swą wieścią od furty:

"Igrce u klasztoru bram!"

Dwa razy powtórzyć sobie kazał przeor tę nowinę. Po czym schwyci się za skronie; największy oto zgiełk świecki chce mu spaść na głowę! Głośniejsze to od, burzy i piorunów - hałasem dusz swych niestatecznych.

A tam, na korytarzu, już się jakoweś szepty wszczynają między braćmi. (Pewnie furtian poroznosił już po klasztorze tę nowinę.) Niczym myszy z norek wystawiają mnichy bure swe kaptury zza uchylonych drzwi celi każdej. "Joculatory?!" - rozlegają się szeptania ich radosnej alteracji. Przemówiły samotnictwa przedgrobowe schrony. Pojął przeor niebezpieczeństwo grożące ich duszom. I nachmurzył się cały. Jakże bo przepędzić od furty tamtych włóczęgów - w taki czas ulewny?!

Brat furtian dopowiada tymczasem nowiny swoje, długie snadź dzisiaj i niezwykłe:

"O trumnę igrce u furty proszą. I o ciała kamrackiego pogrzebanie w klasztorze... Czego żadną miarą uczynić wszak nie możemy?" - kończył z wyczekującym a bystrym zapatrzeniem się w oczy przeora. "A któryż to z nich zmarł? Jakowej igry mistrz?" Doskoczy furtian i przez dłoń w trąbkę szepnie przeorowi: