lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany


I one to zmory księżycowe sprawiały chyba, że księga przeora na obrzeżach kart pokrywała się cyfr bezlikiem, sprawdzeń i obliczeń nieustannym trudem.

I teraz oto w burzowym ściemnieniu świata za oknami celi. gdy klasztor stawał jak w ogniu w błyskawic rozblaskach, pod sygnaturki alarmowe rozdzwony - przeor, ogłuchły na głosy świata, skupiał się coraz bardziej nad księgą rozłożoną obecnie na klęczniku, pod wiecznej lampki płomykiem.

Już pierwsze krople ulewy zaszumiały na liściach sadu. Przed nawałnicy ostatecznym uderzeniem uczyniła się, pod to kropel deszczowych padanie, taka cisza w ich rytmach, że słychać było na drodze za murem gdyby jeźdźca jakiego skradanie się pod klasztor w stępie kopyt, głuszonym we mchach. Pod klasztoru furtą zatrzymał się jakby ów konny. I czeka...

A cedru gałąź zaskrzypiała o mur tak tajemnie, jak gdyby u furty zatrzymał się było przyjezdny nie z tego świata - pod konia niecierpliwe tupotanie o próg...

Kacerza nad księgą w tej właśnie chwili jakby na konia wsadziło: w nagłym rozbłysku myśli nowych pogoniło pióro jego po obrzeżu karty. I pisze.