Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
W rudym blasku lampy oliwnej czerni się tam, na deski pozłocie, surowa Matka kalwaryjskich boleści z wargą ściągniętą w podkowę jakby z pogardy dla zbirów Golgoty. Wznosi ramię groźne; a tych palców przydługich nachyleniem - z głębi ponurości swej - błogosławić jednak raczy: Bogarodzica!...
Szumi pod nią fala przesmutnego pacierza, jęczą, zda się, i wzdychają mury klasztoru.
Wtórują temu kawki u dzwonnicy.
Rzekniesz, dzwonu samego tony, że smutną snadź ręką, w rozpamiętywaniu Męki Pańskiej ze spiżu dobyte, kołują wciąż u wieży na kawczych skrzydłach smętu - dzwonu samego tony!...
I kraczą...
"Krew! krew!... zalewała oczy Chrysta na krzyżu: ty swoje przysłaniasz kwiatami, by nie widzieć kalwaryjskich życia dróg!..."
"W cierń! w cierń!... na czoło swe zamienił Chryst każdy życia kwiat, odtrąciwszy pokusy szatana!..."
Zawodzi w krypcie nad graduałem głos śpiewaka przodowny. Zaś po stallach mnisze brody żują swe litanie głuche...
A kawki u wieży kołują wciąż...
- wszystkich smutków duszy kiry uskrzydlone!...
- kalwarii samotnych płaczki rozżalone!...