Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
Nie dźwignął się tylko goliard z klęczek. Zatrzymał go przy sobie Pasterz tym pytaniem swoim:
"Dokąd?"
"Otom bezwiednie sam wprzódy odpowiedział słowem Archigoliarda. Takie to nasze drogi poetów - za widmem rycerzy błędnych. Ten ci wyspie, wał je - wiekom ponoć."
Zwisać mu jęła głowa w kapturze.
"Odrywasz nas, Panie, z drzewa zakorzeniałego w murach życia, aby się rozsiewały po świecie ochoczość serc i ducha czujność. Po co?... Ty jeden wiesz. I Paweł Twój. Który zasię liściem płonym który owocem rozsiewnym od drzewa się oderwie - kto z nas wiedzieć może? - i kiedy - i przed kim?!... Grzmią kościoły od pieśni naszych, my w kuglców i wesołków kompanii z sprośną piosnką i gawędą ciągniemy przez gościńce. Roznosimy po świecie człowieczeństwa kielnię i młot, i gęśle i pieśń, i słowo, sami - wytrącony ze społeczności chór człowieczeństwa..."
Aż się w tym zadumaniu wmyślił po niewoli w żarliwość zamodlenia. Kłoni się jeszcze niżej głowa, splatają po niewoli ręce,
"Jeśli mnie liściem płonym mieć nie chcesz, nie daj zatracać ziarna Twego w skorupie ciała mego! Nie daj, by pierś zbyła prawej gorącości wagantów: pątniczego łaknienia i żaru tułaczy. Nie daj ich ukoić u żadnej strugi!... Zasię u pierwszej bodaj kałuży wolnego gościńca daj zmyć - zmyć z oczu i serca! - wszystką miałkość żądz i smutków razem: lęgną się, niczym w ciasnocie murów grodzkich, w każdej cieśni dusznej... Wyzwól! upogodnij duszę! Skoro mnie za bramę każdego miasta, na wiatry żeniesz, nie daj brać w duszę murów zacieśnienia. Skoroś ze mnie świata włóczęgę uczynił, dajże ku tej doli i serce świata, by ogarnęło wszystkie rzeczy człecze: Jesu! cor mihi crea mundum!..."