lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany


Dziwnie swawolne rytmy wybijają te ziemi odgłosy! w taniec ciało proszą. Dziwnie taneczną zda się ta gędźba jego - gdy w zadumę letniego wieczora, jak w tęskliwość organowych dud, radość nagle wyskoczy - i pląsa skokami Pana. Istna serc młodych muzyka.

Więc słyszy ją znowuż?!... Słyszy w tej oto żywej chwili one fletnie Pana z gościńca porywów młodych:

Factus de materia
cinis elementi
. . .

Kapturem i dłońmi na uszach zagłusza mnich w sobie słyszenie wszelkie. To jedno wie już tylko: że z onych to elementów zrodziły się i jego obrazy nowel A i Najświętsze na nich Oblicze... (jakże się cieszy diabeł, jak pląsa tu wkoło, na fletni przygrywając sobie!....).

Goliarda i żonglerów duchem, a młodości za nimi porywem usidlał go szatan.

Nieprędko odróżniły uszy pod kapturem, czy jabłonki w sadzie zaszumiały znów na wtóre tchnienie zachodu, czy też sygnaturka zagrała tak szelestnie w oddali. Nie zerwał się z klęczek, by jak trzeba zejść z braćmi do krypty. Przytrafiło mu się to po raz pierwszy w życiu powołania. Wytrąciła się dusza z obserwancji dnia powszedniego i z zatajonym jakby urągowiskiem widzi, słyszy ciało swe tam wśród braci. I baczy z daleka: na tę powagę kołatów, z jaką zwykli bracia zstępować gęsiego do krypty; na to sadowienie się ich po stallach w rozruchu - po kilkanaście razy na dobę - uroczystym; na wychylanie się podgolonych głów z wiankiem włosów na ciemieniu i głuche zawieszanie oczu na obrazie ołtarza.