lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany


"Zo-fi-jo!..."

Marzy się ogrodnikowi kwiat Boga samego: kielich łez i uśmiechów, które nieba sięgły, korona wszelkiego piękna, jakie być może - żywe po wieki źródło rozradowania świata...

I jawi mu się tą cichą Postacią, która strzeże od złego granicy klasztornej.

Nie w purpurze i złota glorii wyjawia się myślom z żywego kamienia, lecz w modrościach niezabudek u strugi i w jaśminowych aż zapachach bieli. Widzi mnich: z kamiennej prawie surowości dziewiczych kształtów to miękkie wychylenie szyi na matczynego uśmiechu smęt i łagodność błogosławienia. Z jej objęć wyrywa się ramionami ku ludziom całe to radosne ciałko dzieciny: joculatory idą!...

Więc się wokół Matki i Syna czyni natłok główek ciekawych: wszystkie te panie widziane - tam, w piekarni! - tu się nagle zgarniają - na obraz - w całej sile przypomnienia. "A nie będzie w tym grzechu żadnego - odpychał mnich czym prędzej wątpienia wszelkie - bo nie urodą anioły przewyższają piękne na świecie kobiety, lecz szczęśliwością niebieską." Tak też namaluje one panie wszystkie: za anioły u niebieskiego tronu.