lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

PIEŚŃ ÓSMA

Pobyt Odyseusza u Feaków

Ledwo rumianopalca rankiem błysła Zorza,
Święta moc Alkinoja porwała się z łoża.
Wstał i Odysej, grodów burzyciel on gracki,
I obaj z Alkinojem szli na plac feacki
W niewielkiej od okrętów leżący oddali;
Tam na gładkich kamieniach obaj posiadali...
A gdy już plac okryło ludu wielkie mrowie,
Zagaił je Alkinoj następnymi słowy:
"Władycy, kniaziowie, ludu feackiego głowy!
Mówię do was, co serce szepcze mi w skrytości:
Człek zachoży mnie nie znan, w domu moim gości;
Nie wiem - z zapadnej przyszedł, czy od wschodniej strony?
Dość, że prosi, by do dom mógł być odprawiony.
Wyprawmyż go, jak zwyczaj, w tę podróż niezwłocznie,
Bo nikt obcy, co pod mym dachem tylko spocznie,
Nie trapi się czekaniem, by mógł jechać daléj.
Ot byśmy ciemny okręt z najnowszych wybrali
I spuścili na morze; dobrać młodych flisów,
Pięćdziesięciu dwóch, znanych z dawniejszych popisów,
A gdy do ławic wiosła raz przymocujecie,
Wrócicie na ląd, w moim teremie podjecie
Sobie na drogÄ™. Wszystko znajdzie siÄ™ na razie.
Rozkaz ten dla mołojców - zaś berłowi kniazie,
Jacy są, pójdą ze mną i w zamkowej sali