Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
Nadeszła reszta towarzystwa.
W hallu Krzepicki rozmawiał z wysokim, szpakowatym brunetem. Obaj przy wejściu Dyzmy wstali. Nastąpiły powitania i prezentacje.
- Jakże tam, dyrektorze, przesilenie rządowe? - rzucił od niechcenia Nikodem.
- Właśnie w tej sprawie miałem zaszczyt tu przybyć - skłonił się doktor Litwinek.
- Jak to w tej sprawie?
Wszyscy oczekiwali w napięciu odpowiedzi.
Litwinek sięgnął do teki i wyjął kopertę, po czym zrobił małą pauzę i wśród ogólnej ciszy powiedział uroczystym głosem:
- Wielce szanowny panie prezesie. Przybywam tu z polecenia pana prezydenta Rzeczypospolitej, by w jego imieniu prosić pana o przyjęcie misji tworzenia nowego rządu. Oto list odręczny prezydenta.
W wyciągniętej ręce trzymał kopertę.
Nikodem poczerwieniał i otworzył usta.
- Ze... że co?
Doktor Litwinek, kontem z wrażenia, jakie wywołał, uśmiechnął się nieznacznie.
- Pan prezydent Rzeczypospolitej ma nadzieję, że pan, panie prezesie zechce stworzyć nowy gabinet i stanąć na jego czele.
Dyzma niepewnym ruchem wziął kopertę i drżącymi rękoma wyjął z niej arkusz papieru. Czytał, lecz litery skakały mu przed oczyma.