lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

Rozdział dwudziesty trzeci


Od dawna w Koborowie nie obchodzono dożynek tak hucznie jak tego roku.

Nowy dziedzic miał szeroką rękę i lubił zabawić się. Gości zjechało się mnóstwo. Pierwsza przybyła pani Przełęska z niezliczonym taborem kufrów, tegoż wieczora przyjechał pułkownik Wareda i obie hrabianki Czarskie. Nazajutrz oba samochody koborowskie i dwa powozy czynne były przez cały dzień.

Przyjechał wojewoda Szejmont z żoną i synem, starosta Ciszko, ministrowa Jaszuńska, baronostwo Rehlfowie, Uszycki z siostrą, komendant okręgu korpusowego generał Czakowicz z dwoma adiutantami, Ulanicki, Holszycki, ordynatowa Korzecka i kilkanaście osób z okolicy. Pałac zaroił się gośćmi, napełnił się gwarem i ruchem. Nina była uszczęśliwiona. Tak lubiła życie towarzyskie. Od tygodnia wraz z Krzepickim opracowywała program rozrywek, wycieczek i zabaw, zajmowała się lustracją zapasów spiżarni i piwnic, uzupełnianiem sztabu służby, przygotowywaniem pokojów gościnnych i milionem innych spraw, wynikających z konieczności godnego przyjęcia krewnych, znajomych i przyjaciół.