lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany


- Ależ to niemożliwe! Co sobie ciocia o mnie pomyśli.

- Pomyśli, co zechce. Cóż co ciebie obchodzi?

- Nie, nie - upierała się.

- Na chwilę, na pół godzinki - prosił - czy ty mnie już nie kochasz? Przytuliła się do mego i szepnęła:

- Więc dobrze, ale nie teraz.

- Teraz.

- Nie. Jutro. Powiemy, że idziemy do kina.

Skrzywił się i chciał jeszcze nalegać, lecz Nina zadzwoniła i w bramie rozległy się kroki stróża.

Szybko pocałowała go w usta i zniknęła w bramie.

Mróz był dość duży i Nikodem nastawił kołnierz futra. Zrobił kilka kroków w kierunku domu, lecz zaraz zatrzymał się i zawrócił ku Kruczej. W Alejach Jerozolimskich był jeszcze dość duży ruch, a Nowy Świat ujrzał gęsto zatłoczony.

Wstąpił do baru, wypił kilka wódek i zjadł wielką porcję golonki z grochem. Za bufetem stała tęga dziewczyna w białym kitlu.

- Niczegowata baba - pomyślał i nagle przyszło mu na myśl, że przecie dość jest wyjść na ulicę i kiwnąć palcem na taką, która mu się podoba.

Zapłacił, wbrew zwyczajowi nie sprawdzając rachunku, i wyszedł.