lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

Rozdział siedemnasty


Dwa najładniejsze pokoje w mieszkaniu pani Przełęskiej zostały oddane do dyspozycji kochanej Ninusi. Wyglądały jak dwa wielkie klomby i co wieczora lokaj z pokojówką niemało mieli roboty z wynoszeniem koszów i doniczek do kredensowego, by uratować jaśnie panienkę (taki tytuł nakazała jaśnie pani) przed niechybnym uduszeniem się.

Codziennie od południa rozpoczynała się pielgrzymka pań i panów z mondu, śpieszących obejrzeć żywą sensację sezonu.

Trwało to tydzień małymi dawkami i przypieczętowane zostało wielkim balem, wydanym przez panią Przełęską, by wszystkim wobec zaprezentować ukochaną siostrzenicę.

Na bal raczyli nawet przybyć księstwo Roztoccy, którzy witającej ich z wypiekami na twarzy pani Przełęskiej oświadczyli, że miło jest im bardzo znaleźć się w rym domu, który swoją sympatią darzy prezes Nikodem Dyzma.

Na ogół w tych sferach mówiono już niemal głośno o zaręczynach Nikodema, które oficjalnie ogłoszone zostaną dopiero po uzyskaniu przez Ninę unieważnienia małżeństwa.

Kwestią frapującą wszystkich i nie dającą spać damom, słynącym z tego, że zawsze są doskonale poinformowane, było pytanie: co się stało z tym Kunickim?