Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
Rozważał długo, czy też Terkowski mówił już komuś o swych informacjach i podejrzeniach, doszedł wszakże do przekonania, że tak sprytny człowiek nie zechciałby się dzielić z kimkolwiek posiadaną przewagą. Jak jej użyje? Dyzma nie łudził się, że Terkowski zechce ze skandalem "wywalić" i jego, i Jaszuńskiego, i Pilchena...
Było zatem jedyne wyjście: podać się zaraz do dymisji, zebrać forsy, co się da, nie zapomnieć o kasie koborowskiej, wziąć paszport zagraniczny i wyjechać jeszcze przed przyjazdem rejenta Windera do Warszawy. Oczywiście na małżeństwo z Niną krzyżyk. Kunickiego trzeba wypuścić i pogodzić się z nim jakoś... Żeby nie skarżył...
- Cholera!...
Odezwał się telefon. Krzepicki meldował, że przyszła hrabina Koniecpolska i jeszcze jedna pani. Koniecznie chcą się widzieć.
- Powiedz pan, że jestem chory.
- Mówiłem - tłumaczył się Krzepicki - powiadają, żeby zameldować pomimo to, bo pan prezes na pewno przyjmie.
Ponury jak noc położył słuchawkę i otworzył drzwi.
- Proszę - odezwał się szorstko.
Z panią Koniecpolską była ta demoniczna panna Stella. To wprawiło Dyzmę w jeszcze gorszy humor.