lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany


- Dobry wieczór, panno Maniu - zawołał wesoło.

- Dobry wieczór - odparła przyglądając mu się ze zdziwieniem. - Cóż to pan po nocy się włóczy?

- A czemu to panna Mania spać nie idzie?

- Chyba już pójdę - odparła z rezygnacją.

Dyzma obrzucił ją uważnym spojrzeniem. Wydała mu się ładniejsza niż zwykle. Wątła była, to prawda, ale zgrabna.

- Cóż ona może mieć - pomyślał - najwyżej siedemnaście lat.

- Czemuż to panna Mania taka smutna? - zapytał. Wzruszyła ramionami.

- Jakby pan rak trzy noce z rzędu warował, jak pies, na ulicy i grosza nie widział, co też by pan z radości nie skakał.

Dyzmie zrobiło się przykro. Sięgnął do kieszeni i wyjął zwitek dziesięciozłotówek.

- Ja pannie Mani pożyczę. Czy dwadzieścia wystarczy? Dziewczyna ze zdziwieniem przyglądała się pieniądzom. Wiedziała przecie, że sublokator jeszcze w południe grosza nie miał przy duszy. Skądże miałby teraz tyle banknotów? Chyba, chyba że gdzieś ukradł. Może dlatego właśnie nałożył frak. Zresztą - pomyślała - co mi do tego? Nikodem wyciągnął do niej dwa papierki.