lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany


- To dla pana prezesa drobiazg, a dla mnie bardzo ważna rzecz. Mianowicie od nowego roku ustępuje ze stanowiska zastępca głównego komendanta policji. Gdybym miał poparcie tak poważnej osobistości, jak pan prezes, mógłbym liczyć na pewno na nominację...

- A od kogo to zależy? - zapytał Nikodem.

- Od pana ministra spraw wewnętrznych.

- Jeżeli tak - rzekł Dyzma - możesz pan być spokojny. To mój przyjaciel.

- Serdeczne, serdeczne dzięki.

Zerwał się, by uścisnąć rękę Nikodema.

Następnie zaczęli omawiać szczegóły sprawy. Reich i Krzepicki nie zapomnieli o najmniejszym drobiazgu i Dyzma z podziwem słuchał przyznając w duchu, że sam nie potrafiłby dać sobie rady.

Gdy wrócili do banku, czekał już tu Kunicki. Jego ruchy, wyraz twarzy i oczu - wszystko zdradzało wielkie zaniepokojenie. Krzepicki w przejściu obrzucił go ironicznym spojrzeniem, lecz ten nawet nie zauważył jego. Podbiegł nerwowym krokiem na spotkanie Dyzmy i zaseplenił:

- Przyjechał pan! Cieszę się bardzo. Przywiózł pan teczkę?

- Dzień dobry. Przywiozłem.

- Panie Nikodemie, doprawdy nie rozumiem, co to wszystko znaczy?