lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany


- Zgoda - kiwnął głową Dyzma nie bardzo orientując się, na co się zgadza.

- A pensja, powiedzmy... dwa tysiące miesięcznie.

- Ile? - zdziwił się Dyzma.

- No, dwa tysiące pięćset. No i koszty rozjazdów. Zgoda? No, rękę! Dyzma półprzytomnie uścisnął drobną dłoń staruszka. Ten, zaróżowiony i uśmiechnięty, nie przestając na chwilę seplenić, wydobył ogromnych rozmiarów wieczne pióro, zapełnił karteluszek papieru kilkunastu wierszami drobnych okrągłych literek i podsunął Dyzmie do podpisu. Podczas zaś gdy "kochany pan Nikodem" zaopatrywał swoje nazwisko precyzyjnym a wielce skomplikowanym zakrętasem, Kunicki odliczył z pucołowatego pugilaresu kilkanaście szeleszczących banknotów.

- Oto pięć tysięcy zaliczki, służę uprzejmie, a teraz... Zaczął omawiać wyjazd Dyzmy i inne związane z tym kwestie.

- No, stary Kunicki, niechże ci ktoś powie, że nic potrafisz załatwić swoich interesów!

Istotnie Leon Kunicki słynął z niesłychanego sprytu i rzadko mu się zdarzyło stracić na dobrze wybranych i błyskawicznie przeprowadzanych transakcjach.