Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
- Wiem, nawet wybieram się.
- A to klasa! - klepnął Dyzmę po kolanie. - Będzie cała paczka, Uszycki, Ulanicki, Romanowicz z żoną... Odezwał się telefon.
- Halo!
Krzepicki oznajmił, że znowu dzwoni panna Czarska, czy połączyć?
- Dawaj pan... Halo!... Tak, to ja, dzień dobry pani... Zasłonił tubę ręką i szepnął do Waredy:
- To hrabianka Czarska!
- Fiu... fiu... - pokręcił ten głową.
- Ależ nie przeszkadza pani. Wprost naprzeciw, bardzo mi przyjemnie...
Przytrzymał słuchawkę ramieniem i zapalił papierosa, którym go poczęstował pułkownik.
- Ależ, proszę pani, ja na literaturze nie znam się... Słowo honoru... A kiedy to?
- ...No, dobrze, dobrze... A jakże zdrowie siostrzyczki? Hm... Wie pani, i ja też, ale o tym przez telefon lepiej nie mówić... Co, do teatru? Eee... wie pani co, czy nie chciałyby panie pójść ze mną do cyrku?... O nie, dziś walczy najsilniejszy człowiek świata... Jak?... Wacek, jak się on nazywa?
- Włoch, Tracco... Nie, tu u mnie siedzi mój przyjaciel, Wareda...
- Nikuś, powiedz jej, że rączki całuję.
- Rączki pani całuje... Będzie, a jakże... No, to dobrze się składa. Zajadę po panie moim samochodem... Do widzenia. Położył słuchawkę i uśmiechnął się.