lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany


- Kłamiesz, kłamiesz, świadomie kłamiesz, sama przyznawałaś, że zenitem kultury jest wżycie się w prawa przyrody...

- Po co te frazesy? - z zimną ironią przerwała Kasia. - Powiedz po prostu, że chcesz go mieć w łóżku, że trzęsiesz się z żądzy podstawiania mu swego ciała...

Chciała jeszcze mówić dalej, lecz widząc, że Nina zakryła twarz chusteczką i zaczęła płakać, umilkła.

- Jakaż ty jesteś... bez serca... jaka... bez serca... - wśród łkania powtarzała Nina.

W oczach Kasi zapaliły się ogniki.

- Ja? Bez serca? I to ty mnie mówisz, Nino! Nino!

- Zostaje mi chyba - płakała tamta - samobójstwo... Boże, Boże... jakże ja jestem sama...

Kasia nalała szklankę wody i przyniosła Ninie.

- Wypij, Ninuś, musisz się uspokoić, no wypij, kochana.

- Nie, nie, nie chcę... Zostaw mnie, zostaw...

- Wypij, Ninuś - prosiła.

- Nie chcę, idź, idź, jesteś bez litości...

Po zaciśniętych palcach ściekały łzy. Kasia objęła ją i szeptała pieszczotliwe słowa. Wtem Nina drgnęła. Z daleka rozległ się sygnał samochodu.

Po chwili światło jego reflektorów przesunęło się jaskrawą smugą przez półcień pokoju.