lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany


Krzepicki zerwał się z krzesła.

- Tymczasem, tymczasem! A tymczasem jest to, że pieniądze są mi potrzebne do zarżnięcia!...

- No więc postaram się znaleźć coś dla pana - nieśmiało bąknęła pani Przełęska.

- Ach - machnął ręką Krzepicki z lekceważeniem - znowu pięćset złotych lub tysiąc!

Pani Przełęska poczerwieniała.

- Może zostawi pan tę kwestię na później. Nie sądzę, by to miało interesować pana Dyzmę.

- Przepraszam - burknął od niechcenia.

- Może panowie jeszcze kawy pozwolą?... Napełniła filiżanki i dodała:

- A może jednak pan Dyzma potrafiłby wywrzeć odpowiedni wpływ na Ninę? Skoro ona również męża nie znosi... Wygląda pan na człowieka, który może łamać przeszkody i naginać charaktery...

- Tak, tylko jaki pan w tym miałby interes?!... - cynicznie rzucił Krzepicki.

- Ależ, panie Zyziu - zaoponowała pani Przełęska.- pan Dyzma jest przyjacielem Zorza, nieprawdaż? A to chyba motyw wystarczający. Krzepicki skrzywił się i strzepnął palcami.

- Bądźmy szczerzy... Ja nie wierzę w platoniczne kombinacje, pan daruje, wielce szanowny panie Nikodemie, ale nie wierzę. Toteż sądzę, że i pan, jako człowiek, hm... realny... Mówmy po prostu. Czy Żorż zainteresował pana materialnie w całej sprawie?