Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
- Nie płacę! Nie płacę ani grosza za mego siostrzeńca! Nie trzeba mu było pożyczać!
- Co? - zdziwił się Dyzma.
- Niech się pan zwraca do jego szwagierka! Ja nie dam ani grosza, ani grosza! To oburzające, wszyscy do mnie, to istna napaść!... Dyzma miał dość. Krew mu nabiegła do twarzy.
- Czego się pani wydziera, do stu diabłów! - ryknął z całej siły. Pani Przełęska umilkła, jakby rażona piorunem, oczy jej rozszerzyły się, skurczyła się w sobie i z przerażeniem spojrzała na intruza.
- Nikt tu od pani pieniędzy nie chce, a jeżeli czego chce, to właśnie oddać!
- Co?
- Powiadam: oddać.
_ Kto? - zapytała z rosnącym zdziwieniem.
_ A jak pani myśli, kto? Szach perski? Sułtan turecki?... Siostrzeniec pani, a mój przyjaciel.
Pani Przełęska chwyciła oburącz głowę.
_ Ach, niech pan wybaczy, mam dziś szaloną migrenę i służba doprowadziła mnie do pasji, niech pan daruje!... Bardzo przepraszam. Pan pozwoli.
Dyzma wszedł za nią do bocznego pokoiku, gdzie połowa mebli leżała na ziemi, a w środku stała szczotka do froterowania posadzek. Postawiła mu krzesło przy oknie i sama, znów przepraszając za swój strój, wyszła by zniknąć na dobre pół godziny.