Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
Mąż
Mów, a wszystkiego dopełnię.
Żona
Twój syn będzie poetą.
Mąż
Co?
Żona
Na chrzcie ksiądz mu dał pierwsze imię - poeta - a następne znasz, Jerzy Stanisław. - Jam to sprawiła - błogosławiłam, dodałam przeklęstwo - on będzie poetą. - Ach, jakże cię kocham, Henryku!
Głos z sufitu
Daruj im, Ojcze, bo nie wiedzą, co czynią.
Żona
Tamten dziwne cierpi obłąkanie - nieprawdaż?
Mąż
Najdziwniejsze.
Żona
On nie wie, co gada, ale ja ci ogłoszę, co by było, gdyby Bóg oszalał.
Bierze go za rękę.
Wszystkie światy lecą to na dół, to w górę - człowiek każdy, robak każdy krzyczy: „Ja Bogiem” - i co chwila jeden po drugim konają - gasną komety i słońca. - Chrystus nas już nie zbawi - krzyż swój wziął w ręce obie i rzucił w otchłań czy słyszysz, jak ten krzyż, nadzieja milionów, rozbija się o gwiazdy, łamie się, pęka, rozlatuje w kawałki, a coraz niżej i niżej - aż tuman wielki powstał z jego odłamków - Najświętsza Bogarodzica jedna się jeszcze modli i gwiazdy, Jej służebnice, nie odbiegły Jej dotąd - ale i Ona pójdzie, kędy idzie świat cały.
Mąż
Mario, może chcesz widzieć syna?
Żona
Jam mu skrzyła przypięła, posłała między światy, by się napoił wszystkim, co piękne i straszne, i wyniosłe. - On wróci kiedyś i uraduje ciebie. - Ach !
Mąż
Źle tobie?
Żona
W głowie mi ktoś lampę zawiesił i lampa się kołysze- nieznośnie.
Mąż
Mario moja najdroższa, bądźże mi spokojna, jako dawniej byłaś !
Żona
Kto jest poetą, ten nie żyje długo.
Mąż
Hej ! ratunku - pomocy !
Wpadają kobiety ! Ż o n a D o k t o r a.
Żona Doktora
Pigułek - proszków - nie - nic zsiadłego - owszem, płynne jakie lekarstwo. - Małgosiu, bież do apteczki!- Pan sam temu przyczyną - mój mąż mnie wyłaje.
Żona
Żegnam cię, Henryku.
Żona Doktora
To JW. Hrabia sam w osobie swojej!
Mąż
Mario, Mario !
Ściska ją.
Żona
Dobrze mi, bo umieram przy tobie.
Spuszcza głowę.
Żona Doktora
Jaka czerwona. - Krew rzuciła się do mózgu
Mąż
Ale jej nic nie będzie!
Wchodzi D o k t o r i zbliża się do kanapy.
Doktor
Już jej nic nie ma - umarła.