lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

Pana Grothusa zadziwiło pokrewieństwo Bukojemskich nie mniej niż w swoim czasie pana Pągowskiego, więc począł o nie szczegółowo wypytywać, aż w końcu rozśmiał się i tak rzekł:
-Święty Piotr - wielki to apostoł i nie chcę ja mu czci umknąć, a to tym bardziej że czując się starym, wkrótce będę jego łaski potrzebował, ale mówiąc między nami - jako parantela... no - to tam nie bardzo znów jest się czym chwalić... Jużci rybitwa był - nic więcej... Święty Józef, któren od Dawida się wywodził - ba! o takim to mi waść gadaj!
-Ja jeno mówię, że nie masz tu dla tej dziewki nikogo odpowiedniego - i nie tylko między tymi, których waść teraz widzisz pod moim dachem, ale i w całej okolicy.
-A ówże, któren siedzi przy pani Winnickiej? Grzeczny wydaje się kawaler.
-Cyprianowicz? Tak! grzeczny ci on jest, ale to ród ormiański, od trzech czy też czterech dopiero pokoleń uszlachcocny.
-To czemu ich waść prosisz? Kupido zdradny jest i ani się obejrzysz, jak ci tu kaszy nawarzy.
Pan Pągowski, któren już przy przedstawieniu kawalerów wspomniał, ile im zawdzięcza, opowiedział jeszcze raz szczegółowo o napadzie wilków i o pomocy, jakiej doznał, wskutek czego przez samą wdzięczność musiał zbawców swych do domu zaprosić.