Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
-A ja? - zakończył Marek.
Jan chciał im coś odpowiedzieć, ale zrazu nie mógł, albowiem porwała go czkawka. Wytrzeszczał tylko oczy z wielkiego zdziwienia i począł spoglądać na nich tak, jakby ich pierwszy raz w życiu widział.
Wreszcie gniew odbił się na jego obliczu.
-Jak to, tacy synowie - zawołał - to starszemu bratu chcecie w drogę wchodzić i szczęśliwości go pozbawiać?
-O wa! - odpowiedział Łukasz - to cóż? Zali to panna Sienińska jakowaś ordynacja, że ją tylko starszy ma brać? Z jednegośmy ojca i matki, przeto jeśli nas takimi synami zowiesz, to rodzicielom w grobie uchybiasz. Każdemu wolno miłować.
-Wolno każdemu, ale wam wara, boście mi oboedientiam powinni.
-Mamy całe życie końskiego łba słuchać? Co?
-Bluźnisz, poganinie, jako pies!
-Ty sam bluźnisz. Bo Jacobus młodszy był od Ezawa, a Józef najmłodszy z braci, więc ty Pismu Świętemu przyganiasz i przeciw wierze szczekasz.
Przyciśnięty tymi argumentami do muru, Jan nie umiał na razie znaleźć odpowiedzi, a gdy jeszcze Mateusz wspomniał coś o Kainie jako starszym bracie, wówczas całkowicie stracił głowę.