lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany


Nazajutrz Kucharzewski znów się poci, znów wzdycha, znów stęka. Tym razem nie z łacińskimi słówkami mocuje się, lecz z arytmetyką. W żaden sposób nie może dać rady regule trzech, która przedstawia mu się w postaci jakiejś olbrzymki, silnej jak Samson i Herkules w jednej osobie.

Wroński w swoim kąciku przepisuje w dalszym ciągu drogocenną książkę, śpiesząc, żeby ją skończyć przed egzaminami.

- Wrona! - woła nagle olbrzym przez całą szerokość pustej klasy.

Malec ogląda się.

- Tyś taki mądry. Wrona, poradź mi, co zrobić z tą bestią regułą?

- Przecież to łatwe. .

- Ale ba!

- Jeśli pozwolisz...

- Co pytasz? Chodź i ratuj!

Po chwili maleńki Wroński siedzi na kolanach u wielkiego Kucharzewskiego i cieniutkim głosikiem wykłada teorię arytmetyczną. Wykłada po prostu, przystępnie i tak jakoś przekonywająco, że olbrzym, dość tępy z natury, wszystko bez trudu pojmuje i zapamiętywa.

- Wiesz, Wrona - mówi kończąc tryumfująco zadanie i kreśląc pod nim zamaszystego wykrętasa - ty mógłbyś być belfrem!

Wroński przyjmuje z uśmiechem te słowa jako niezasłużony komplement - i wraca spokojnie do przerwanego przepisywania.