Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
- Milczeć, bo do dziennika zapiszę! Olbrzym wtłoczył się do ławki, głowę wsunął między ramiona - rożkiem chustki oczy ociera.
- Dawidku!... - zwraca się Luceński do drugiego ucznia - powtórz, o com zapytywał.
Cieniutki, ale rezolutny głosik odpowiada:
- Pan prosor wymienił trzy zdania oddzielne i kazał przetłumaczyć je na francuski. Pierwsze zdanie: "Koń mego sąsiada"... le cheval de mon voisin; drugie zdanie: "zjadł"... - il a mange; trzecie zdanie: "żonę starego jenerała"... la femme d'un wieux general.
Luceński wydostał swą małą tabakierkę, raz po raz z niej zażywa i palec wyciera o rudą perukę. Jest widocznie bardzo zadowolony.
Podsuwa tabakierkę uczniowi.
- Jesteś zuch, Dawidku... Tu es un brave garcon! Zażyj, boś wart tego.
Chłopiec zanurza koniuszek palca w tabace i do nosa przykłada.
- Jesteś zuch i masz głowę na karku. A Kucharzewski jej nie ma. Stało się, com przepowiedział: Dawid uciął głowę Goliatowi!
Dowcip zdobywa uznanie klasy. Wszyscy, z wyjątkiem zawstydzonego i czerwonego ze złości olbrzyma, pokładają się od śmiechu.