lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

V. O chłopcu, co sypiał w trumnie

Był to poczciwy, nieco...
Był to poczciwy, nieco rozlazły wyrostek, z dużą głową i kędzierzawymi włosami, w których tkwiło zawsze pełno drobnych wiórków stolarskich.

Nazywał się Krystek.

Nazwisko, dość niezwykłe, należało jednak w miasteczku do popularnych. Uczynił je takim duży szyld, gdzie na tle zielonym było wymalowane czerwono: szafa, komoda, łóżko, a pod nimi napis: Wojciech Krystek stolaż.

Tego Wojciecha synem był chłopiec z dużą kędzierzawą głową - również Wojciech.

Koledzy przezwali syna "Wojtek", a profesor Luceński nie zaniedbał Krystka przefasonować na "Antychrystka".

Wojtek miał małe zdolności, ale był zawzięty. Zawziął się dostawać dobre stopnie i - dostawał je. Niewiele rozumiał z tego, co się uczył, ale każdą lekcję wykuwał doskonale na pamięć i wypowiadał nauczycielowi jednym tchem, z zamkniętymi do połowy oczyma, jakby w obawie, żeby jakie niespodziane wrażenie wzrokowe szyków mu nie popsuło.

Za to w zwykłej rozmowie płynnym bynajmniej nie był. Zawadzała mu tu samogłoska "a", którą wtrącał co kilka słów bez żadnej potrzeby, wymawiając ją przez nos i ponad wszelką miarę przeciągając.