Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
Jeden Osowski właściwie rozumie i ocenia Sprężyckiego.
Przystępuje doń, rękę mu ściska...
- Zazdroszczę ci... - mówi smutno. - Ty możesz... szczęśliwy! Oby mi Bóg pozwolił spotkać się jeszcze z tobą!
Tymczasem zbyt długo wytrzymywana powaga opuszcza nagle członków zebrania.
Niebieskie mundurki zaczynają skakać, popychać się, dokazywać.
- Panie Pawlicki! - wołają na przechodzącego ogrodnika.
- Jeszcze po garncu tego dobrego!
- A czy panowie studenty mają "dydki"?...
- Oho!... dziś moglibyśmy cały pański ogród zakupić!...
Po zjedzeniu owoców chłopcy porozumiewają się oczami i naraz z tych wszystkich młodych, zdrowych, pełnych zapału piersi wyrywa się pieśń chóralna:
Pijmy zdrowie Mickiewicza!
On nam słodkich chwil użycza!...
Dźwięcznej pieśni przysłuchują się wróble, zięby, czyżyki - przysłuchuje się jej także wsparty na motyce "Aleś" i po raz pierwszy w życiu spogląda ze smutkiem na swe bose stopy i ręce czarne od ziemi inspektowej...