Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
Małgorzata milczała chwilę, potem odrzekła:
– Jasne. To pudełko jest ze szczerego złota, widać po wadze. No cóż, świetnie rozumiem, że mnie przekupują i wciągają w jakąś ciemną historię i że drogo za to zapłacę...
– Co to ma znaczyć? – nieomal zasyczał Asasello. – Znowu?...
– Nie, niech pan poczeka!
– Proszę mi zwrócić krem!
Małgorzata mocniej zacisnęła puzderko w dłoni.
– Niech pani odda! – ze złością krzyczał Asasello. – Proszę oddać i do diabła z tym wszystkim! Niech poślą Behemota!
– O nie! – wprawiając w zdumienie przechodniów zawołała Małgorzata. – Zgadzam się na wszystko, zgadzam się na tę komedię z wcieraniem maści, zgadzam się jechać, gdzie diabeł mówi dobranoc! Nie oddam!
– Ba! – nagle wrzasnął Asasello i wytrzeszczając oczy na sztachety parku pokazał coś palcem.
Małgorzata spojrzała w stronę, w którą wskazywał Asasello, ale nic szczególnego tam nie zauważyła. Kiedy odwróciła się znowu do Asasella, chcąc otrzymać wyjaśnienie w sprawie tego idiotycznego ,,Ba!”, już nie miał kto udzielić jej owego wyjaśnienia – tajemniczy rozmówca Małgorzaty zniknął.