Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
Chociaż Małgorzata była bardzo zajęta swoimi sprawami, to jednak zadziwiły ją dziwaczne łgarstwa nieznanego obywatela.
– Chwileczkę! – zawołała nagle. – Jakiego Berlioza? Tego, co to dzisiaj w gazetach...
– A tak, tak...
– To znaczy, że za trumną idą literaci? – zapytała Małgorzata.
– No jasne, że literaci!
– A pan ich zna?
– Wszystkich co do jednego – odpowiedział rudy.
– Proszę mi powiedzieć – wyrzekła Małgorzata, a głos jej stał się głuchy – czy nie ma wśród nich krytyka Łatuńskiego?
– Jakże go może nie być? – odpowiedział rudy. – Ten w czwartym rzędzie z samego brzegu to właśnie on.
– Ten blondyn? – mrużąc oczy zapytała Małgorzata.
– Z popielatymi włosami... o, wzniósł oczy do nieba!
– Podobny do pastora?
– O to, to!
O nic więcej Małgorzata nie spytała – zapatrzyła się na Łatuńskiego.
– Jak widzę – z uśmiechem powiedział rudy – nienawidzi pani tego Łatuńskiego, Małgorzato Nikołajewna!
Małgorzata zdziwiła się.
– Pan mnie zna?
Zamiast odpowiedzi rudy zamaszyście skłonił się melonikiem.