Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany
Patrzy mnich: koń złotogłowiem jak tron nakryty, na nim okazała pani w szkarłatach; przy niej na koniu osoba duchowna. Stanęło serce mnicha na tę myśl radosną: "Królowa pani z biskupem!" I samo ubłożenie słania go na klęczki.
Przeszkodziły kobiety. "To dworska dama ze spowiednikiem dworu."
Ślepną mnisze oczy pod ten rozruch uroczysty i lśnienia naokół; ledwie w nich zaświeci w błękicie kształt niewiasty, smuklejszy od onych na murach kościoła; przy niej rycerz gronostajowego płaszcza rozrzutem osłania siebie i rumaka zarazem. "Król jegomość i pani!" - krzyknęła w mnichu pokora.
I słania go wraz na kolana.
Przeszkodziły kobiety. "To panna dworska z wielkim sokolnikiem dworu."
Już się oczom jego ten przepych w tęczę roztargnął i zmigotał w rosnę blaski diamentów. Jak z tęczy i fosy wybłysnął ku niemu uśmiech kobiecy. O! - składa mnich dłonie - królowej to naszej Najpiękniejszej uroda! Przy niej pan! - dumniej żadne nie spoglądają króle!"
Podjęły niewiasty mnicha z klęczek. "To służebna pani i starszy sługa pałacowy."