lektury online

Autorzy lektur o największym dorobku w naszym portalu: Anton Czechow | Dziekoński | Homer | Kraszewski | Sienkiewicz | Nieznany

Iwan ze zmartwiałym sercem zbliżył się do profesora, spojrzał mu w twarz i upewnił się, że żadnych oznak obłędu na tej twarzy nie ma i nie było.
– Niech się pan przyzna, kim pan jest? – głucho zapytał Iwan.
Cudzoziemiec nachmurzył się, spojrzał na poetę, jakby go widział pierwszy raz w życiu, i odpowiedział nieprzyjaźnie:
– Nie rozumieć... mówić ruski...
– Ten pan nie rozumie – wmieszał się siedzący na ławce regent, choć nikt go nie prosił o tłumaczenie słów cudzoziemca.
– Niech pan nie udaje! – groźnie powiedział Iwan i uczuł, że mróz mu przeszedł po skórze. – Jeszcze przed chwilą świetnie pan mówił po rosyjsku. Pan nie jest żadnym Niemcem ani żadnym profesorem! Jest pan szpiegiem i mordercą! Pańskie dokumenty! – wrzasnął z wściekłością.
Zagadkowy profesor skrzywił swoje i tak już krzywe usta, wzruszył ramionami.
– Obywatelu – znowu włączył się do rozmowy ohydny regent. – Jakim prawem denerwujecie zagranicznego turystę? Drogo za to zapłacicie!
Zaś podejrzany konsultant przybrał wyniosły wyraz twarzy, odwrócił się i poszedł sobie. Iwan poczuł, że jest bezradny. Z trudem łapiąc oddech zwrócił się do regenta: